Wydarzenie Specjalne // Julian Sands

 


Julian Sands nie ma wątpliwości: aktorzy są potomkami łotrzyków i wagabundów; ludzi mających ?magiczny gen?, a przy tym fatalną reputację. W czasach, gdy zawód ów ulega gentryfikacji, stając się ekskluzywnym zajęciem burżujów, Sands przypomina, czym był niegdyś: wielką wędrówką. Brytyjczyk jeździ więc dziś po świecie z ?A Celebration of Harold Pinter?, spektaklem dla jednego aktora, przygotowanym wspólnie z Johnem Malkovichem.

Przygoda Sandsa z Pinterem zaczęła się w 2005 roku, gdy słynny dramaturg poprosił go o czytanie utworów w londyńskim kościele St. Stephen Walbrook. Chodziło o zbiórkę pieniędzy na cele dobroczynne. Noblista i aktor spotkali się wiele razy, by rozmawiać o tekstach Pintera; i dziś wspomnienia ze wspólnej pracy stanowią część show Juliana Sandsa - tak, jak poezja, fragmenty wywiadów czy teksty polityczne. Te ostatnie nie straciły na mocy, Harold Pinter pasjonował się polityką, nieprzypadkowo jego sztuki dotyczą władzy ? i to na wielu poziomach. Był zaangażowany w działalność Amnesty International i International PEN - Helsinki Watch Committee do spraw Turcji. Miał wyraziste, lewicowe poglądy, którym dawał upust między innymi pisząc artykuły dla brytyjskiej prasy. To między innymi na jej łamach protestował przeciw inwazji na Irak i Afganistan; George?a Busha juniora nazywał seryjnym mordercą, zaś Tony?ego Blaira ? idiotą. Ale nawet dla zachodnioeuropejskiej lewicy bywał czasem nazbyt radykalny, choćby wówczas, gdy przyłączył się do Międzynarodowego Komitetu Obrony Slobodana Miloševića.

Udzielał się też w mniej kontrowersyjnych sprawach, jak wówczas, gdy zgodził się na czytanie w kościele w Londynie, gdzie po raz pierwszy z tekstami Harolda Pintera występował Julian Sands. Na swój sposób obu artystów łączy jeszcze coś: kino. Pinter był nominowanym do Oscara scenarzystą, spod jego pióra wyszły między innymi scenariusze ?Kochanicy Francuza?, ?Posłańca?, ?Ostatniego z wielkich?. Od czasu do czasu pojawiał się w filmach w niewielkich rólkach, jak w ?Krawcu z Panamy? czy ?Mansfield Park?. To była zupełnie inna twarz wielkiego dramaturga, tak, jak wędrowny spektakl oparty na tekstach Pintera  pokazuje zupełnie nową twarz brytyjskiego aktora. Sandsa znamy przede wszystkim z ?Pól śmierci? Rolanda Joffe?a (1984, to na planie tego filmu po raz pierwszy spotkał Malkovicha) i rzecz jasna ?Pokoju z widokiem? (1985) Jamesa Ivory?ego. Karierę zaczął od studiów w londyńskiej Central School of Speech and Drama, gdzie poznał legendę brytyjskiej filmowej awangardy, Dereka Jarmana. Sands zagrał w reżyserowanym przez niego teledysku piosenki Marianne Faithfull ?Broken English?.

Przez niemal trzy dekady kariery Julian Sands próbował sił w teatrze, w kinie, w telewizji. Mierzył się z różnymi gatunkami, odmiennymi rolami, wieloma reżyserami, wśród których byli między innymi Mike Figgis, David Cronenberg czy Dario Argento. Pracował w Wielkiej Brytanii i w Hollywood (dziś mieszka w Los Angeles), gdzie na przełomie lat 80. i 90. zagrał główną rolę w dwóch częściach kultowego ?Czarnoksiężnika?. Od czasu do czasu użycza głosu ? choćby w grach komputerowych. Jest wagabundą, więc nigdzie długo nie zagrzewa miejsca.

W ostatnich latach oglądaliśmy Juliana Sandsa między innymi w serialu ?24 godziny?, ?Stargate? i ?Tajemnice Smalville?, a w kinie -
w ?Dziewczynie z tatuażem?. Gdyby uparcie szukać wspólnego punktu dla ról, w jakich się pojawia, byłoby to pewnie antybohaterstwo. Julian Sands często grywa czarne charaktery ? jak na potomka łotrzyków przystało.

INFORMACJE O BILETACH :

- Spektakl w Instytucie Rozbitek jest darmowy. W dniu spektaklu - 17 sierpnia - dostępny będzie również darmowy transport z Poznania do Instytutu Rozbitek.

- Bilety na spektakl 16 sierpnia w Teatrze Polskim dostępne są w cenie 25/15 zł tutaj :

eBilet PRZYCISK.png